Czuję się jak stary dobry Wiśnia
Rozmowa z najlepszym strzelcem BKS Stal - Filipem Wiśniewskim.
BKS: Za BKS Stal bardzo udana runda. Jak Ty podsumujesz piłkarską jesień w wykonaniu bialskiej Stali?
Filip Wiśniewski: Można uznać ten czas za udany. Myślę jednak, że my jako zawodnicy i ja sam czujemy lekki niedosyt. Szkoda tych pierwszych meczów, bo gdybyśmy wówczas osiągnęli lepsze wyniki to teraz bylibyśmy w tabeli wyżej.
Trzecia pozycja po rundzie jesiennej i niewielka strata do lidera to dobra pozycja wyjściowa do ataku. Czy można już mówić o awansie jako o celu BKS Stal?
Wszyscy tego chcemy, ale tak jak zawsze będziemy się koncentrować na każdym następnym meczu. Chcemy wygrywać każdy mecz i nikt nigdy nie myśli o remisie. Jeśli będziemy zwyciężać da nam to dobre miejsce w tabeli. Może nawet zapewni awans.
Dla Ciebie ta runda również była wyjątkowa. Zdobyłeś aż 13 goli i tylko jednej bramki brakuje Ci do najskuteczniejszych Marka Gładkowskiego (Odra Opole) i Sebastiana Siwka (Górnik Wesoła). Spodziewałeś się tak wielu trafień?
Szczerze mówiąc nie! Zaczynałem rundę jako skrzydłowy, przez co miałem inne zadania. Dopiero od 6. kolejki zacząłem grać na „dziewiątce”. Musiałem się przestawić, ale wyszło to wszystko bardzo fajnie. W pierwszych meczach też mieliśmy sporo sytuacji, ale nie potrafiliśmy ich wykończyć. Mnie udawało się kończyć te akcje i zdobywać bramki, ale to zasługa całego zespołu, który potrafił mi te okazje wypracować.
Gdy przychodziłeś do BKS Stal trener widział Cię głównie na skrzydle. Tymczasem pokazałeś, że jako napastnik jesteś zdecydowanie bardziej skuteczny.
Moje warunki fizyczne nie są imponujące, stąd pewnie ta pozycja na boku boiska. Poza tym ciągnie mnie do boku, bo lubię podryblować. Największą przyjemność sprawia mi jednak zdobywanie goli, dlatego myślę, że ta „dziewiątka” to moja pozycja docelowa. Strzeliłem w tym sezonie 13 goli i czuję się jak stary, dobry „Wiśnia”.
Przed sezonem mówiłeś, że twoim celem jest 10 goli. To zadanie udało się już wykonać. Poprzeczka wędruje wyżej, więc jaki cel teraz obierasz?
Myślę, że możliwą granicą jest 20 bramek. Chciałbym powalczyć też o koronę króla strzelców. Myślę, że taką drużyną jaką mamy, która wypracowuje tyle okazji, będzie to możliwe. Jeśli wszyscy wykonamy odpowiednio naszą pracę podczas tej przerwy zimowej to czuję, że będzie bardzo dobrze.
Twoje wypożyczenie do BKS Stal zostało ostatnio przedłużone o pół roku. Dlaczego zdecydowałeś się zostać w bialskim klubie?
Dla młodego zawodnika najbardziej liczy się regularna gra. Tutaj gram i jest to dla mnie najważniejsze. BKS stwarza mi doskonałe warunki do rozwoju. Począwszy od trenerów, dzięki którym z każdym dniem poprawiam swoje umiejętności poprzez super atmosferę w drużynie, dzięki której czuję się tutaj świetnie. Nie można zapominać też o profesjonalnym podejściu klubu i zarządu. Ważne jest także to, że mamy tutaj dla kogo grać, bo kibice są na każdym meczu i głośno nas wspierają. Czuję się w tym klubie po prostu świetnie.
Dziękuję za rozmowę.
Dziękuję.
Foto: Bartłomiej Budny







